Kolejna przeprowadzka...
cóż okazało się, że nam za ciasno na 36 metrach :| nawet z dodatkowym magazynkiem, więc rozpoczęliśmy poszukiwania nowego biura. Troszkę to wszystko trwało, ale nareszcie pojawiło się coś godnego uwagi, dobrze zlokalizowane, w dobrej cenie itd. Od 1 lutego zaczynamy się przenosić. Prawdopodobnie będziemy pracować na 125 metrach a co najlepsze nie musimy robić remontu od podstaw :)co najwyżej nowa wykładzina i pomalowanie ścian, ale to przecież pryszcz ;p Tak więc do dzieła... :O)
agentkamiodzio 2005-01-30 12:17:28
skomentuj (11)
KOLA
Ma 2 miesiące, cudne niebieskie oczy, mnóstwo prążków i jest grzeczna tylko kiedy śpi ;p taka właśnie jest nasza KOLA. Nareszcie doczekaliśmy się czworonoga. Co prawda miał to być Labrador, ale wszystkie jakie widzieliśmy przegrały konkurencję wyboru z naszą Amstaffką :O)Teraz czeka nas co najmniej pół roku wycierania siuśków, batonów i podrapanych rąk o meblach i ulubionych kapciuchach nawet nie wspomnę. Pocieszam się myślą, że ten okres szybko minie ;p Póki co przyzwyczajamy naszą damę do jazdy samochodem i codziennego przychodzenia z nami do pracy :) c.d.n. :O)
agentkamiodzio 2004-12-03 14:17:23
skomentuj (5)
Wakacje...
...nareszcie szalone tempo i stres zostawiamy na chwil parę za sobą. Jedziemy na wakacje ;p Uprzejmie w związku z tym prosimy o tygodniowe nie zakłócanie wypoczynku. Pozdr :O)
Wróciliśmy, szkoda...jak zwykle nam mało ;O) kilka foteczek dla ciekawskich. Miłego oglądania :)
Ps. Olina zostaw wreszcie jakiegoś komenta ;p ile można tak cichaczem ;p;p;p

agentkamiodzio 2004-08-02 17:39:31
skomentuj (4)
nothing matter...
Czemu życie jest takie pokręcone?!
agentkamiodzio 2004-06-26 13:41:20
skomentuj (3)
Przeprowadzka...
... 4p.; poddasze, centrum miasta, całe 36m czego można chcieć więcej?! Znaleźliśmy nareszcie lokum dla firmy, mogę szczerze napisać, że "zakochałam" sie w tych 2 pokoikach od pierwszego zobaczenia";p;p;p Matt też wydawał się być zadowolony, zreszta to dzięki niemu mamy gdzie pracować, bo sam znalazł takie miejsce. Qba nie protestował więc zaczęliśmy bałaganić :) Tak więc w składzie 3 osobowym z Qbą "hammerem" wielka dziura :)twardo walczymy z przeciwnościami typu pękająca ściana itp. Matt robi za tynkarza, ja chwytam się wszystkiego w czym mogę pomóc, Qba poszerza metraż :):):) Każdy ma co robić i tak naprawdę za szybko nam mija czas. Nasze 36m zaczynają nabierać wyrazu i spełniać wizję Qby :)Co tu dłużej i więcej pisać skrobiemy, zrywamy, szlifujemy, docinamy, malujemy itd. Najważniejsze jest to, że robimy to dla nas, dla naszej firmy i będziemy mieć z tego wieeeelką satysfakcję i piękne lokum jak tylko skończymy:O)Tymczasem nie możemy narzekać na bezsenność i poszukujemy masażysty ;p Ciąd dalszy nastąpi... :)

c.d. nastąpił ;p;p;p
Walczymy twardo już drugi tydzień i chyba dopiero teraz możemy napisać, że widać efekty naszej pracy. Paweł zrobił cudo ze ścian biorąc pod uwagę ich dewastację po poprzednich użytkownikach lokalu. Matt i Qba odnowili filary strychowe, zabytkową, superszeroką futrynę i drzwi wejściowe. Szalony Wojtek elektryk popodłączał nam już wszystkie gniazdka, więc powoli zabieramy się do malowania :) Oczywiście nie obeszło się bez opr. Rzekomo strasznie bałaganimy... jest to oczywiście prawdą, ale jak tu nie bałaganić kiedy remontujemy?! Ehh... Mieliśmy wczoraj inspekcję pracy w składzie Monia&Bax. Miło z ich strony, że nas odwiedzili:) Mam taką cichą nadzieję, że w niedzielę otworzymy pysznego winiaka i opijemy wewnętrzne otwarcie firmy w niu miejscu :O)Narazie to by było na tyle. Zainteresowani nie muszą czytać i komentować, bo i tak wszystko wiedzą :D
agentkamiodzio 2004-05-27 13:20:19
skomentuj (1)
Morze było fajne, niebieskie...no i niech mnie ktoś skameruje, pozdrawiam Mamę, Tatę i psa...
...morza szum, ptaków śpiew, brudna plaża pośród mew... HEL. Trzy dni to stanowczo za krótko na pobyt nad morzem, ale lepsze to niż weekend majowy w Wrc, jeszcze tam wrócimy, jeszcze o nas usłyszycie ;p;p;p
Startowaliśmy ok. północy 29 kwietnia. Standardowo mieliśmy kłopoty z upchnięciem wszystkiego w bagażniku, ale daliśmy radę. Na przedzie Matteo (driver #1) + mła skromna osoba (driver #2). Tyłów pilnował Team Śpiochów Ania&Qba. Po całonocej tułaczce z mini przerwami na kawoosie, sioosiu itp.;p dotarliśmy na Hel. Pokoiki mieliśmy całkiem sympatyczne, nawet z komunikacją miedzyścienną w stereo ;p
Pierwszy dzionek minął nam dość szybko, rozpakowaliśmy się,wpadliśmy nad morze, rozejrzeliśmy się po Helu, wszamaliśmy obiadek i ok. 16 spaliśmy już smacznie aż do rana :/ Qba z Anią dzielnie odwiedzili port w nocy, pokazując nam, że nie są takimi leniuchami jak my.
Drugi dzień był już bardziej owocny, wybraliśmy się do Sopotu, zachaczając po drodze o Gdynię i Gdańsk (Westerplatte). Próby wyniesienia zestawu Nescafe nie powiodły się, cóż brakowało Mld-iego speszial tajnos agentos od kradzionos naczynios ;O) Szkoda, że tak mało czasu mieliśmy, bo Gdańsk to naprawdę piękne miasto, Westerplatte z widokami na "Nowy Port" i Fiata 125 p po wiejskim tuningu ehh...żyć nie umierać :O) Matteo zaatakował "RUDEGO 102" i ciężko go było ściągnąć z lufy ;p Qba nieco spokojniejszy jedynie podduszał Anię :p O sobie nic nie napiszę ja tylko robiłam fotki ;p
Trzeci dzionek spędziliśmy leniuchując na plaży. Cieplutki piasek i ładna pogoda pozwoliły nam na spacer na bosaka ;p ale mielismy z Matteo frajdę :p Qba pozował na muzułmańskiego terrorystę w super modnych okularach, Matt dopijał ŻYWCA... itd.
Podsumowując:
- wyjazd był udany,
- kaca nie było,
- uważajcie na obsługę na Helu, dają albo brudne szklanki, albo stanowczo za(DROGIE)duże ryby ;p
Życzymy miłego oglądania namiastki zdjęć :O)
Ps. w związku z wyraźną prośbą VIP-ów zdjęcia robione przez Paparazzi zostały usunięte...
agentkamiodzio 2004-05-09 16:04:25
skomentuj (13)
Los płata figle i robi niespodzianki...
... koniec smutów, uszy w górę i do pracy ;p Ogólnie rzecz ujmując dużo się ostatnimi czasy wydarzyło i zapowiada się na więcej zarówno w życiu osobistym :O) jak i zawodowym ;p ale o tym w swoim czasie...albo i nie ;) Zastanawiam się kiedy mamy czas na spanie i wszystkie inne tzw. podstawowe czynności :) Gonią nas terminy, przewija się wielu ludzi, ciągle czegoś się uczymy a ja w sumie opanowałam ściemnianie maxymalne, cóż ściga mnie Promotor :/ jakoś sobie radzić trzeba ;p Przyszła pora na nadrobienie zaległości hehe nawet ostatnio na wykładach się pojawiłam co by nie zapomnieć jak Uniwerek wygląda, o fotografii już nie wspomnę, bo tam to Nas dawno nie było... Matt ma w sumie loozik skończył studia więc bardziej się w pracę angażuje (w końcu szefoo ;p) Ja jakoś rozbita jestem i nie bardzo czasami nadążam na 2 etatach :/ a kolokwia się zaczynają. Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Mam zajefajnego szefa i ekipę w pracy więc w wolnych chwilach zaglądam do notatek :) Cóż w pracy jak na wakacjach, żyć nie umierać :O):O):O)a Matt ekhm... zawsze będzie najukochańszym Mencisnom i I szefem :p
Narazie śmigam na odkurzaczu, sprzątam, piorę i gotuje...jaja trzeba na export do Plebana wyszykować ;p
Już niedługo odpoczniemy sobie...nad morzem :):):):):):):):):)
Oka koniec referatu ;p Życzymy Wszystkim Przyjaciołom i Znajomym Wesołych Świąt, smacznych i kolorowych jajoof, moookraśnego Dyngusa i wiele radości :) Speszial Posdr...kierujemy do Kazamatki i Kajoja, Moni i Baxa, Ani i Qby oraz dj-a MLd ;p i jego Kobiety, no i of kors Efq rozdartej Baby ;p za coodny spam księgi gościoof :)
agentkamiodzio 2004-04-09 20:38:56
skomentuj (11)


KOD SZABLONU:


AVATAR:


Księga go¶ci
Wpisz się
Ogl±daj

Archiwum
2005
styczeń
2004
grudzień
sierpień
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty


Odwiedzam :O)
EfQ Ah ta...Legniczanka
Red Kiecka MadziooOo
KiA&LoKy CoMpAnY Team Karoliny i Łukasza
JaMaRoOo Polecam...
DeJzI Milusia Ewcia :)
NiNkA Kasiulka... i wszystko jasne ;p



designed by Shili
blog.pl